Share it

Archiwum bloga

niedziela, 10 kwietnia 2011

Szkolenie edycja 1


"Obyś obce dzieci uczył" mawiała moja nauczycielka i... nie bardzo wiem co miała na myśli :).
Dziś skończylismy pierwszą edycję szkoleń z podstaw fotografii w moim studio. Adepci sztuki fotograficznej zjawili się w umówiuonym czasie, w umówionym miejscu i mieli na tyle energii przez dwa dni szkolenia, że o mały włos jeszcze byśmy siedzieli i gawędzili o przysłonach, czasach i 'drugich lamelkach'. No cóż, teraz czas na praktykę, niestety, ta chwilowo bez mojego udziału, ale może jesienią uda się zorganizować jakieś ciekawe warsztaty...? Na pewno coś naskrobiemy na stronie www.warsztatyfotoszczecin.pl


3 komentarze:

Anonimowy 11 kwietnia 2011 08:57  

Wszędzie warsztaty... ehhh ;) Ale dobrze jest się coś niecoś dowiedzieć od praktyka. Dobrze że słuchali i 2 dni wytrwali.

A&A Foto - Artur 11 kwietnia 2011 08:58  

Wszędzie warsztaty... ehhh ;) Ale dobrze jest się coś niecoś dowiedzieć od praktyka. Dobrze że słuchali i 2 dni wytrwali.

Aneta 13 kwietnia 2011 12:33  

I o to chodzi, aparaty prosesjonalne, studia, są nie do zastąpienia, ale święta, zjazdy rodzinne, i małe uroczystości rodzinne tez można fajnie uwiecznić, nawet malutkim kompaktem tylko trzeba wiedziec jak - super sprawa - popieram

O mnie

Moje zdjęcie
Oto ja. tomek. toMash. fotograf. Właściwie po przecinku mógłbym wymieniać wiele różnych zajęć i zawodów, które wykonywałem w swym średnio długim życiu, ale to wszystko i tak nie ma dziś znaczenia, bo ponad dziesięć lat temu zostałem fotografem/fotoreporterem i bardzo szybko to zajęcie stało się moim sposobem na życie. Od tego czasu publikowałem swoje zdjęcia w kilkunastu gazetach i czasopismach, opłynąłem z aparatem wielokrotnie świat itd itp. Aż nastąpił bodaj ostatni wielki przełom w mojej karierze - zostałem fotografem ślubnym i portretowym. Osiadłem w moim rodzinnym mieście Szczecinie i otworzyłem swoje własne studio fotograficzne. Muszę Wam powiedzieć, że fajny zawód sobie wybrałem. Praca ludźmi zawsze była dla mnie fascynująca, a możliwość czerpania pełnymi garściami z Waszych emocji w dniu ślubu, czy podczas sesji rodzinnych jest po prostu bezcenna. Że co, że banał? Jeśli nie przekonam Was, że to prawda tu, w moim blogu, to zapraszam Was do siebie, do studia. Usiądziemy przy kawce, pogawędzimy (ostrzegam, jestem nałogowym gadułą), poznamy się lepiej. Ostateczna ocena zawsze należy do Was...

  © Free Blogger Templates 'Photoblog II' by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP