Share it

Archiwum bloga

piątek, 2 września 2011

Dora i Kisio, czyli powiedzmy to bez ogródek. To był ślub... milionera


Ogródek, nie ogródek, sprawa była dość zabawna. Pracuję czasmi na zlecenie różnych agencji, robiąc zdjęcia do gazet i czasopism. Razu pewnego zadzwonili, żebym zrobił zdjęcia jakiegoś gościa. Miało być ciach-ciach, 5 minut, wejście, wyjście. Nie dało się. Po ponad godzinie gadania o samolotach, fotografii i Stanach Zjednoczonych przyszedł czas na pytanie o powód dla którego mu robię zdjęcia. Zamylał coś koszmarnie mówiąc, że jakąś tam krzyżówkę rozwiązał, czy cuś podobnego itd. Nie żebym wnikał po co i dlaczego komuś robię zdjęcia, więc dałem spokój. Strzeliłem parę fot i dalej przez godzinę gadaliśmy. Tuż przed wyjściem Dora - dziewczyna fotografowanego Kisia spytała, czy robię zdjęcia ślubne. Przytaknąłem, i z wrodzonym sobie buraczanym wdziękiem z uśmiechem odrzekłem - 'tak, ale wiesz, ja drogi jestem'. Pośmialiśmy się, zaprosiłem ich do studia i wypadłem na inny temat.
Dwa dni później moja ślubna woła mnie: chodź, w 'Milionerach' będzie gość ze Szczecina. Odwróciłem się do telewizora. Zbliżenie nie kłamało - to był Kisio. No zbaraniałem, no.
Jakiś czas później zjawili się u mnie w studio oboje - Dora i Kisio, mówiąc, że mieli duży ubaw z mojego 'drogi
jestem'.
Na ich weselu sam nie wiedziałem kiedy mi przeleciał czas, zostałem dużo dłużej, mając wrażenie że nie pracuję, tylko bawię się u starych dobrych znajomych na imprezie. Dzisiaj z dumą pokażę Wam obrazki z reportażu, plener zostawiając na przyszły tydzień. Zapraszam.




...a dla wszystkich którzy byli i się bawili: tyrtytyry, tytyry ty tyry, tytyrytyry tytyrytyty do melodi...
he man theme

4 komentarze:

Moaa 2 września 2011 16:41  

Świetnie to opisałeś. Nie ma nic fajniejszego niż praca w której człowiek czuje się jakby w niej nie był;)
O zdjęciach nie ma co powiedzieć, klasa sama w sobie! No i widać, że zabawa byłą przednia :)

Darek Jankowiak 6 września 2011 09:53  

Czad !!! Świetna robota, moc dobrych kadrów !

Dora 6 września 2011 14:14  

Wiem, że nie jestem obiektywna, ale nigdy mi się nie znudzą :) Tomku, jesteś wielki!!!
Jeszcze raz dzięki ogromne! :)

Anonimowy 7 września 2011 19:00  

Fotki super, nie ma co ukrywac, ze impreza byla przednia :)

O mnie

Moje zdjęcie
Oto ja. tomek. toMash. fotograf. Właściwie po przecinku mógłbym wymieniać wiele różnych zajęć i zawodów, które wykonywałem w swym średnio długim życiu, ale to wszystko i tak nie ma dziś znaczenia, bo ponad dziesięć lat temu zostałem fotografem/fotoreporterem i bardzo szybko to zajęcie stało się moim sposobem na życie. Od tego czasu publikowałem swoje zdjęcia w kilkunastu gazetach i czasopismach, opłynąłem z aparatem wielokrotnie świat itd itp. Aż nastąpił bodaj ostatni wielki przełom w mojej karierze - zostałem fotografem ślubnym i portretowym. Osiadłem w moim rodzinnym mieście Szczecinie i otworzyłem swoje własne studio fotograficzne. Muszę Wam powiedzieć, że fajny zawód sobie wybrałem. Praca ludźmi zawsze była dla mnie fascynująca, a możliwość czerpania pełnymi garściami z Waszych emocji w dniu ślubu, czy podczas sesji rodzinnych jest po prostu bezcenna. Że co, że banał? Jeśli nie przekonam Was, że to prawda tu, w moim blogu, to zapraszam Was do siebie, do studia. Usiądziemy przy kawce, pogawędzimy (ostrzegam, jestem nałogowym gadułą), poznamy się lepiej. Ostateczna ocena zawsze należy do Was...

  © Free Blogger Templates 'Photoblog II' by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP